* OCZAMI JUSTINA
Ten , kto zapukał drzwi zginie , spłonie .
- Justinnnn , heeej strasznie tęskniłam.
- Selena? - zapytał Justin
Widziałem minę Agnes , ta mina byłe bezcenna , mówię wam powinnyście ją zobaczyć , byście się poszczały hahah .
Selena do mnie podeszła i wbiła swoje usta w moje . Straciłem kontrolę i zacząłem ją całować .
* Oczami AGNES
Patrzałam na nich , aż rzygać
mi się chciało . Jak on mógł ? Całować się ze mną a potem z nią? Czułam
się niezręcznie , głupio taka wykorzystana . Obróciłam się i pobiegłam
... Naprawdę nie mogłam na nich patrzeć , nienawidziłam JELENY , a tym
bardziej Seleny . Głupia idiotka pfff. Pewnie nawet , nie zauważyłam ,
że wyszłam . Scena jak i sala była pusta . Nie wiedziałam jak z tąd
wyjść , ponieważ zapomniałam jak tu trafiłam , byłam wtedy zszokowana.
Nie mogłam znaleźć nigdzie tajnego przejścia z sali do miejsca za sceną .
Zauważyłam Mame Jan .
- Dzieńdobry , przepraszam gdzie tu jest wyjście? - zapytałam , spokojnie
- Słonko , jak ty tu trafiłaś .? Co ty tu robisz? - zapytała zszokowana
- Allison mnie przyprowadziła , Justin mi kazał zaczekać i siedzieliśmy
z Justinem w takim pomieszczeniu i gadaliśmy... A dlaczego pani pyta? -
zapytałam
- Nie , nic już . Tutaj jest wyjście , dalej chyba wiesz jak wyjść ?
- Tak , w porządku . - powiedziałam trochę zaniepokojona.
Ruszyłam do wyjścia . Czy Justin wszystkie dziewczyny tak zabiera i je
CAŁUJE? Mam nadzieję , że nie . Ale to co zaszło Seleną nie było w
porządku .
Wróciłam do domu , i od razu pobiegłam do pokoju . Rzuciłam się na łożko i zaczęłam płakać , po paru minutach , usnęłam ....
* OCZAMI JUSTINA
- Co ty robisz ? - patrząc na Selenę zirytowany , odsunąłem się od niej
- Jak to co ? Przecież cię kocham . - powiedziała
- Tak? Kochasz mnie zawsze wtedy jak wydaję płytę , film albo coś w tym stylu . - odpowiedziałem.
TAKA była prawda , naprawdę ją kochałem . Ale co miałem powiedzieć? Co zrobić? Nie mogłem z nią byc ...
Przypomniało mi się Agnes . Spojrzałem na kanapę , nie było jej . Nie
zwracająć uwagi na Selenę wybiegłem , w poszukiwaniu AGNES.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz